Styczeń, pieniądze i władza

Styczeń to najsmutniejszy miesiąc świata. Dzieci rozpaczają, że święta się skończyły, dorośli załamują ręce nad stanem domowego budżetu, a studenci panikują przed egzaminami. Mnie to jednak nie dotyczy. Po pierwsze, jestem geniuszem, więc nie muszę się uczyć. Niedawno mierzyłem sobie iloraz inteligencji i wyszło mi, że mam 3000 punktów. Podczas poprzedniego pomiaru miesiąc wcześniej było… Czytaj dalej Styczeń, pieniądze i władza

Reklamy

Jak przygotowuję się do Sylwestra

Dziś koniec roku, więc nie jest żadną tajemnicą, że także będę się bawić. Tylko wcześniej trzeba się przygotować. Rodzinną tradycją jest już, że na Sylwestra zbiera się cała rodzinka. Oprócz mnie i Mamuśki pojawią się dziadek Pryk i babcia Klozetowa. Naprawdę tak się nazywają. Oprócz nich pojawi się z dziesięć ciotek i dwudziestu kuzynów, nawet… Czytaj dalej Jak przygotowuję się do Sylwestra

Koszmar zakupów

Zbliżają się Święta, więc naturalne jest, że wszyscy normalni ludzie chodzą na całodniowe, a nawet kilkudniowe, wycieczki do centrów handlowych. I kupują tam najdroższe garnitury, perfumy Coco Chanel oraz korzystają z darmowych próbek produktów. Jest to idealne miejsce, żeby odpocząć po pracy i szkole, do której zmuszają nas smutni panowie w czarnych garniturach mający swoją… Czytaj dalej Koszmar zakupów

O tym jak uczestniczyłem w konferęcji

Byłem niedawno na pewnej konferęcji dotyczącej blogowania. Dużo się dowiedziałem. No ale jak to się stało, że taki nic nieznaczący blogger jak ja został zaproszony? A no okazało się, że w pewnych środowiskach, o których nawet nie miałem pojęcia, jestem bardzo znany. Mógłbym powiedzieć, że jestem wręcz postacią legendarną. Mówiąc wprost, rozdałem miliony autografów. W… Czytaj dalej O tym jak uczestniczyłem w konferęcji

Zapiski z czasu nieprzytomności

Dawno tu nie pisałem, ale miałem swoje powody. Otóż dzień po opublikowaniu poprzedniego wpisu wyszedłem z Potworem na spacerek. Akurat była piękna i słoneczna pogoda. Oddaliliśmy się od domu na kilka kroków i pogoda się zmieniła, zaczęło padać i błyskać. Kilka piorunów nas trafiło, ale nie przejęliśmy się tym, kontynuowaliśmy spacerek. A to był błąd,… Czytaj dalej Zapiski z czasu nieprzytomności